GITD - treść główna

Nieopłacalne „zatrzymanie czasu”

Kierowca zatrzymany do kontroli przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego z Krakowa wyłączył tachograf, żeby przejechać jak najwięcej kilometrów. Użył do tego specjalnie skonstruowanego urządzenia. Inny sprawdzony szofer użył w tym celu magnesu. „Magnesiarzy” zatrzymali też funkcjonariusze z Poznania i Ełku. Teraz przewoźników czekają surowe kary.

Impulsator skrzyni biegów z przypiętym magnesem

Małopolscy inspektorzy ITD w czwartek (6 maja) na przejściu granicznym w Chyżnem (DK7) zatrzymali do kontroli zespół pojazdów należący do tureckiego przewoźnika. Uwagę inspektorów zwrócił brak plomby na nadajniku ruchu skrzyni biegów. Kierowca chcąc zyskać na czasie i przejechać jak najwięcej kilometrów użył zamontowanego w ciągniku urządzenia do fałszowania zapisów tachografu. Samochód został skierowany do serwisu tachografów, gdzie na koszt przewoźnika wymontowano wyłącznik. Ciężarówka została usunięta na parking strzeżony do czasu wpłacenia przez przedsiębiorcę kaucji na poczet przyszłej kary, która może wynieść nawet 12 tys. zł.   

W piątek (7 maja) w punkcie kontrolnym w Woli Dębińskiej (DK94) funkcjonariusze z Krakowa skontrolowali m.in. ciężarówkę rumuńskiego przewoźnika, której kierowca wracał do kraju z ładunkiem mięsa. Do impulsatora znajdującego się na skrzyni biegów kierujący przyczepił magnes, przez co w chwili zatrzymania na karcie kierowcy i w tachografie nie była rejestrowana jego aktywność. Przewoźnik nie posiadła też certyfikatu ATP wymaganego przy przewozów szybko psujących się artykułów żywnościowych. Przedsiębiorcy grozi kara w wysokości 8 tys. zł. Kierowcę ukarano mandatem karnym w wysokości 2 tys. zł.


Również 7 maja inspektorzy z oddziału Olsztyńskiej ITD w Ełku na DK63 w powiecie piskim skontrolowali ciągnik samochodowy wraz z naczepą należący do polskiego przewoźnika. Bezpośrednio po zatrzymaniu, po analizie wydruku z tachografu stwierdzono, że kierowca podczas prowadzenia ciężarówki „odbierał odpoczynek”. Ten kierowca też przyłożył magnes do impulsatora skrzyni biegów. W ten sposób chciał odebrać wymaganą przerwę w pracy.

W podobny sposób jechał do Niemiec polski kierowca, którego pracę sprawdzili na A2 przy punkcie poboru opłat w Gołuskach inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego z Poznania. Szofer został ukarany mandatem karnym w kwocie 2 tys. zł., a wobec przedsiębiorcy oraz osoby zarządzającej transportem w firmie zostało wszczęte postępowanie administracyjne zagrożone karą w wysokości 12 tys. zł. W związku z wykryciem przestępstwa związanego z ingerencją w urządzenie rejestrujące, na miejsce kontroli wezwano policjantów, którym sprawę przekazano do dalszych czynności.
 

Informacja o cookies!

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje

Przejdź do strony polityki prywatności